Przejdź do treści

← Wszystkie odkrycia

Nasze odkrycia archiwalne

Paportno: wieś, której już nie ma, w księgach z 1444 roku

Paportno · gmina Fredropol, powiat przemyski, województwo podkarpackie, Polska

Nieistniejąca wieś pod Pacławiem, przecięta granicą w 1948 roku

Po Paportnie zostały w lesie przy granicy cmentarz i miejsce po cerkwi. Wikipedia zna z jego przeszłości tylko XX wiek i Herburtów z przełomu XVI i XVII wieku. Przemyskie księgi XV wieku wymieniają Paportno co najmniej cztery razy, poczynając od 1444 roku.

Badania i tekst: Vadym Ratynskyi

W zapisie
23 listopada 1444
Zwykle podaje się
brak dawnej daty
Różnica
pierwsza data z dokumentu
Drukowany łaciński zapis nr 2275 ze słowami Sym de Paporthno
Zapis nr 2275, przemyski sąd ziemski, 23 listopada 1444

Zapis w wydaniu drukowanym

Stanislaus servus Tluczymost actor contra Sym de Paporthno. Nunccius reposuit primum terminum simplici infirmitate.

Po polsku

Stanisław, sługa Tłuczymosta, powód przeciw Symowi z Paportna. Posłaniec odłożył pierwszy termin z powodu zwykłej choroby.

Wieś, którą przecięła granica

Na południe od Pacławia, tuż przy granicy z Ukrainą, w lesie stoją cmentarz i miejsce po cerkwi. To wszystko, co zostało ze wsi Paportno. W 1943 roku mieszkało tu ponad tysiąc ludzi. W latach 1945–1946 wysiedlono ich do ZSRR, w 1948 roku nowa granica przecięła wieś na pół, a polska część znalazła się później w zamkniętych terenach łowieckich Arłamowa.

Polska i ukraińska Wikipedia wiedzą o Paportnie tylko tyle, że na przełomie XVI i XVII wieku była to wieś Herburtów. Żadnej starszej daty nie podają.

Sym, sługa królewski, 1444

23 listopada 1444 roku Stanisław, sługa szlachcica Mikołaja Tłuczymosta, pozwał do przemyskiego sądu „Syma z Paportna”. Posłaniec odłożył termin z powodu „zwykłej choroby” pozwanego. W grudniu sprawę odkładano jeszcze dwa razy, a pozywał już sam Tłuczymost. W styczniu 1445 roku starosta zabrał sprawę do siebie: Sym, jak twierdził jego posłaniec, był „sługą królewskim”. Czego chciał Tłuczymost, zapisy nie mówią.

Jedenastu świadków za Mańka, 1468

21 lipca 1468 roku w Przemyślu zasiadał niezwykle dostojny sąd: wojewoda sandomierski Dziersław z Rytwian, kasztelan wojnicki Jan z Tarnowa i kasztelan sądecki Stanisław Wątróbka. Postanowili, że „Mańko z Paportna” ma się oczyścić przysięgą „sam dwunasty” z oskarżeń, które wniósł przeciw niemu sam starosta przemyski.

Mańko uporał się w sześć dni. 27 lipca stanął przed sądem ze świadkami, których pisarz wymienił po imieniu: Stepan, Sydor i Sawka z Dobromila, Sydor z Kniaziepola, kniaź Iwan, drugi Iwan i trzeci Iwan z Hubicz, Kost kniaź i Mol z Buniowic, Iwan z Grabownicy, Dynisz z Pacławia i Szymko z Paportna. Wszyscy przysięgli, „świadcząc, że Mańko nigdy nie kradł ani nie rabował, lecz jest dobry człowiek — tak im dopomóż Święty Krzyż i wszyscy święci”.

Świadkowie przyszli z sąsiednich wsi, które do dziś otaczają miejsce po Paportnie. Dwóch nazwano kniaziami — tak na prawie wołoskim nazywano wiejskich starostów. I to oni najlepiej potwierdzają, że „Paprothno” z 1468 roku to nasze Paportno.

Danina miodowa i pole Arłamów, 1485

W 1485 roku Seweryn Herburt podzielił rodzinne dobra z bratankami. Brał połowę „daniny miodowej” z lasów Dobromila, Kniaziepola, Piątnicy, Michowej Woli, Łaćkiego i Paportna. Bratankom przypadły Kniaziepole, Michowa Wola, Paportno — i „pole Arłamów, na którym mogą osadzić wieś”. Paportno było więc wsią z barciami w lesie, gdy dzisiejszy Arłamów był jeszcze polem.

Źródła

  • Akta grodzkie i ziemskie, t. XIII (Lwów, 1888), s. 162, nr 2275 i 2286–2287 (listopad–grudzień 1444); s. 579, nr 7053 i 7061 (21 i 27 lipca 1468).
  • Akta grodzkie i ziemskie, t. XVIII (Lwów, 1903), s. 268, nr 1846 (1485).
  • Słownik geograficzny Królestwa Polskiego, t. VII, hasło „Paportno”.

© 2026 Vadym Ratynskyi. Wszelkie prawa zastrzeżone. Badania, tekst i tłumaczenia z tej strony można kopiować lub przedrukowywać wyłącznie za zgodą autora. Aby uzyskać zgodę, napisz na hello@ukrainianhomecoming.com.

Czy twoja rodzina pochodzi z Paportna?

Te zapisy mówią o panach i ziemi. Twoich przodków znacznie łatwiej znaleźć w księgach metrykalnych parafii z XVIII–XX wieku, a dla większości wsi tego regionu część takich ksiąg przetrwała, w archiwach na Ukrainie i w Polsce. Sprawdzenie ksiąg za 140 dolarów pokaże, co istnieje dla twojej wsi, zanim zapłacisz za cokolwiek większego.

Nasze odkrycia archiwalne

Zacznij od zapytania. To nic nie kosztuje.

Piszesz nam nazwisko i to, co wiesz. Odpowiadamy uczciwie: co da się znaleźć, czego się nie da i ile kosztowałoby to w Twoim przypadku. Bez opłat i bez zobowiązań.